Koniec kryzysu na polskiej giełdzie?

Ostatnie tygodnie na polskiej giełdzie mogły skłonić do przekonania, iż kryzys, który przez długi czas panował na naszej giełdzie, jest już za nami. Zachowanie inwestorów w ostatnim okresie było podobne do tego z najlepszych czasów, gdy były pokonywane kolejne rekordy. Wszystko to odbywało się przy umiarkowanie wysokich obrotach. Do tego indeks blue chipów (WIG20 ) przełamał barierę 1800 pkt. Jest już to ponad 500 pkt od minimum tej bessy. Należy zadać sobie pytanie, czy obecna sytuacja na giełdzie to tylko chwilowa poprawa nastrojów na giełdzie spowodowana np. polowaniem na dywidendy niektórych spółek, czy może początek długoterminowego trendu. Warto pamiętać, że indeksy giełdowe takie jakie WIG czy WIG20 są dobrym barometrem koniunktury i z reguły wyprzedzają koniukturę. Jeśli założyć więc, że trend, który został ostatnio zapoczątkowany utrzyma się, to kryzys gospodarczy w Polsce może się skończyć wcześniej, niż wszyscy przypuszczają. Prognozy PKB  dla Polski opublikowane przez EBOR są jednak nieciekawe. Zdaniem EBORu dynamika PKB w roku 2009 wyniesie 0%. W świetle tych danych należałoby więc stwierdzić, że obecna sytuacja na giełdzie to tylko chwilowa poprawa nastrojów i wkrótce powrócimy do trendu bocznego. Pamiętajmy jednak, że prognozy mają to do siebie, że nie zawsze się sprawdzają. Może więc, jest tak i w tym przypadku i rynek stwierdził, że prognozy dotyczące PKB są nietrafione a więc i wyceny spółek są zaniżone?

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

Stało się - Lehman Brothers zbankrutował

Stało się. Jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie, Lehman Brothers zbankrutował. Jest to pierwsza z “ofiar” kryzysu na rynku nieruchomości wśród największych instytucji finansowych w USA. Jeszcze do niedzieli pokładano na dzieje na na uratowanie Lehman Brothers. Jednak informacje, które napłynęły w niedzielę, a mianowicie fakt, iż amerykański rząd nie wspomoże banku oraz fakt iż Bank of America zrezygnował z przejęcia Lehman Brothers, zmusiły zarząd tego banku do ogłoszenia banructwa. Jednocześnie na rynku finansowym doszło do istotnego przejęcia - Bank of America (największy bank w USA pod względem depozytów) zdecydował się przejąc największy dom maklerski na świecie - bank inwestycyjny Merrill Lynch,  za kwotę 50 mld dolarów.

Kolejną niepokoją informacją płynącą z za oceanu są problemy ubezpieczyciela AIG (American Insurance Group). Zarząd spółki zdecydował się poprosić FED o nadzwyczajną pomoc w wysokości 40 mld dolarów. W związku fatalnymi wynikami spółek z rynku finansowego analitycy przewidują, że FED zdecyduje się na kolejną obniżkę stóp procentowych. Z kolei taka decyzja, zapewne doprowadzi do osłabienia amerykańskiej waluty. Jeszcze kilka dni temu za euro trzeba było zapłacić poniżej 1,4 dolara - w dniu dzisiejszym już prawie 1,45 USD.

Wszystkie powyższe wydarzenia doprowadziły na GPW do zdecydowanej przewagi niedźwiedzi nad bykami. Wszystkie główne indeksy warszawskie parkietu odniosły dużych spadków. Indeks szerokiego rynku WIG stracił 3,62%, a indeks blue chipów WIG20 3,81%. Wszystko to odbywało się przy umiarkowanych obrotach, wynoszących 1126 mln zł. Sytuację w najbliższym okresie będą kształtować informacje z Ameryki. Jeśli będą dobre, to może będzie mogli liczyć na odbicie się od dołków. Jeśli nie, to mogą nas czekać kolejne spadki.

Tagi: , , , , , , , , ,

Podobne wpisy

Wskaźniki makroekonomiczne zaszkodziły giełdom

Podczas dzisiejszej sesji na GPW wszystkie indeksy zanotowały duże spadki. WIG20 jak i indeks szerokiego rynku WIG straciły na dzisiejszej sesji ponad 2%. Wszystko to odbywało się przy raczej słabych obrotach wynoszących niecałe 900 mln zł. Przyczyn dzisiejszych spadków na warszawskim parkiecie należy upatrywać w słabych danych makroekonomicznych.  Jednym z publikowanych dzisiaj wskaźników makroekonomicznych była inflacja PPI, która wbrew oczekiwaniom wyniosła 1,2% m/m, podczas gdy analitycy spodziewali się jej na poziomie 0,6%. Inflacja PPI pokazuje tempo wzrostu kosztów dla przedsiębiorstw. Jej wysoki poziom jest więc niepokojący dla stanu gospodarki. Dodatkowo, wysoka inflacja, może zmusić FED do podniesienia stóp procentowych, co wiadomo, że nie byłoby dobrze odebrane przez rynki finansowe w obawie przed kolejnym kryzysem na rynku nieruchomości. Również dzisiaj w USA był publikowany wskaźnik pokazujący kondycję amerykańskiej gospodarki, a mianowicie liczba zezwoleń na budowę i liczba rozpoczętych budów domów. Jego wynik niestety nie został odebrany dobrze przed inwestorów.

Również na rynku ropy naftowej obserwujemy spadki. Jednak te spadki są odbierane dobrze przez rynek. Tańsza ropa to niższe koszty pracy a więc pozytywny bodziec dla gospodarki. Baryłka lekkiej ropy WTI na NYMEX z dostawą wrześniową kosztowała dzisiaj poniżej 112$. Taniejąca ropa pomaga również dolarowi, który w ciągu ostatnich kilku dni się umocnił. Umocnienie dolara spowodowało z kolei spadek cen złota. Spadek cen surowców jest spowodowany ogólnoświatowym spowolnieniem gospodarczym, podczas którego zapotrzebowanie na surowce spada, co z kolei powoduje spadek ich cen.

Jutrzejsza sesja na GPW będzie również zależała od wskaźników makroekonomicznych. Najważniejsze z nich to poziom zapasów ropy naftowej w USA oraz inflacja przemysłowa PPI.

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Sytuacja w Czechach osłabia złotego

Nasza waluta kolejny tydzień zaczęła od przeceny. W dużej mierze odpowiedzialna jest za to jedna z wypowiedzi członka tamtejszego Banku Centralnego. Stwierdził on, że w najbliższym czasie w Czechach można się spodziewać obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych, co jest spowodowane spowolnieniem gospodarczym. Dynamika PKB w Czechach jest obecnie najsłabsza od 4 lat. Polska m.in. wraz z Czechami, Słowacją należą do rynków wschodzących (emerging markets). Kraje te znajdują się w jednym koszyku. Dlatego ważne wydarzenia u naszych sąsiadów wpływają również na rodzime rynki finansowe, w tym im na naszą walutę. Z drugiej strony jedna z ostatnich wypowiedzi członka RPP, prof. Mariana Nogi, może sugerować, że RPP może jeszcze raz w tym roku podnieść koszt pieniądza na rynku, w celu sprowadzenia inflacji w długim okresie do celu inflacyjnego. Również informacje o wysokie dynamice płac r/r oraz niski deficyt budżetowy są danymi, które powinny wkrótce zakończyć krótkotrwałą deprecjację naszej waluty.

GPW rozpoczęła tydzień od nieznacznych spadków. Zarówno indeks szerokiego rynku WIG jak i indeks blue chipów WIG20 stracił poniżej 0,5% w stosunku do czwartkowego zamknięcia. Wszystko to odbywało się przy niezwykle niskich obrotach. Możliwe, że część inwestorów postanowiła sobie przedłużyć o jeden dzień urlop i to jest powodem małej liczby transakcji. Również brak większej liczby informacji makroekonomicznych jak i wyników kwartalnych spółek przyczyniła się do niskich obrotów. Jutro natomiast można już się spodziewać większego ruchu na warszawskim parkiecie. W USA będzie jutro publikowany wskaźnik PPI, który może być wyznacznikiem polityki  pieniężnej FEDu, jak i informacje z niezwykle istotnego dla amerykańskiej gospodarki rynku nieruchomości - a mianowicie liczba zezwoleń na budowę domów.

Tagi: , , , ,

Podobne wpisy

Inside trading czy dobry nos kupujących???

Co stoi za gwałtownymi i tajemniczymi wzrostami kursów niektórych spółek notowanych na GPW??? W ciągu ostatnich kilku tygodni niektóre spółki notowały gwałtowne wzrosty tuż przed podaniem do publicznych wiadomości komunikatów płynących ze spółki. “Puls Biznesu” sugeruje, że możemy mieć do czynienia z tzw. inside trading, czyli z wykorzystywaniem poufnych wiadomości w celu szybkiego i bezpiecznego zarobku. Osoba, która wejdzie w posiadanie komunikatu chwilę przed jego ogłoszeniem, może zająć długą pozycję na akcje danej spółki i kilka minut po publikacji komunikatu do publicznej wiadomości odsprzedać akcje z zyskiem. Oczywiście taki proceder  jest nielegalny i jest ścigany przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Należy jednak zdawać sobie sprawę, że niezwykle ciężko jest wyśledzić takie procedery a następnie je udowodnić.

Nachodzący tydzień będzie stał na GPW pod znakiem publikacji spółek z WiG20. Będą to Assesco Poland, Agora, GTC, Lotos, KGHM, PGNiG i PKN Orlen. Kierunek naszej giełdy a w szczególności indeksu blue chipów będzie właśnie zależał od wyników publikowanych przez powyższe spółki. Z drugiej strony krótszy tydzień sesyjny może nie sprzyjać wzrostom, gdyż  w piątek w USA będzie publikowanych dużo wskaźników koniunktury i inwestorzy lokujący pieniądze na naszym parkiecie zapewne zamkną swoje pozycje w czwartek, aby zabezpieczyć się przed ewentualnymi złymi danymi płynącymi z USA.

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

GPW lepsze od giełd zachodnich

Początek tygodnia przyniósł wzrosty na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Co prawda początek notowań WIG20 zaczął na minusie, jednak dość szybko i pewnie wyszedł na plus. Lipiec może być dopiero drugim w tym roku miesiącem, w którym indeks blue chipów zakończy swoje notowania na plusie. Obecnie WIG20 zyskuje ponad 2% w stosunku do notowań z początku miesiąca. GPW zakończyło dzisiaj notowania na plusie pomimo spadków na parkiet głównych giełd europejskich. Takie zachowania mogą tylko cieszyć.  Nasza giełda po długiej przerwie zachowuje się lepiej od innych giełd nie tylko wśród krajów typu emerging markets ale również lepiej niż giełdy europy zachodniej czy giełda w Stanach.

W najbliższym czasie należy mieć nadzieję, że do gry włączą się więksi gracze instytucjonalni, którzy to pomogą wyciągnąć nasze indeksy. Przez najbliższe kilka miesięcy nie należy się spodziewać dopływu wielkich sum pieniędzy do TFI. Może to dopiero nastąpić, gdy gracze indywidualni zobaczą kilkunastoprocentowe stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych. Obecnie wolą oni lokować pieniądze na wysoko oprocentowanych lokatach. Jedną z barier do szybkich wzrostów jest więc inflacja. Jeśli w ciągu kilku miesięcy jej poziom się obniży, to RPP na pewno zdecyduje się obniżyć stopy procentowe, co z kolei z powoduje spadek rentowności z lokat oferowanych przez banki. Należy również pamiętać, że banki muszą  oferować coraz to wyższe oprocentowanie lokat aby pozyskać z rynku środki potrzebne to udzielania akcji kredytowej. Większość bowiem banków nie posiada dużych rezerw, z których to mogła by udzielać kredytów, których to zapotrzebowanie ze względu na panującą sytuację makroekonomiczną stale rośnie.

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Chwilowa korekta czy odwrócenie trendu???

Obecny tydzień zakończył się dobrze dla inwestorów lokujących swoje pieniądze na GPW. Indeks największych polskich spółek(WIG20) zyskał blisko 5%. Pomogły temu głównie spadające ceny ropy naftowej oraz dobre dane płynące z za oceanu. Przede wszystkim rynek zaskoczył wskaźnik nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan, który był wyraźnie wyższy od oczekiwań. Kolejnym ważnym wskaźnikiem były dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku, który wbrew oczekiwaniom analityków wzrosły w ostatnim okresie. Również dane z amerykańskiego rynku nieruchomości pomogły giełdzie nowojorskiej a przy okazji i naszej. Należy również pamiętać, że optymizm na rynki wprowadziły również ubiegłotygodniowe wyniki JP Morgan - jednej z największych firm z sektora finansowego na świecie, które co prawda były dużo gorsze niż w zeszłym roku, jednakże znacznie lepsze od oczekiwań analityków.

Można by się zastanowić czy ruch, który wykonał rynek w tym tygodniu to tylko korekta trendu spadkowego czy być może dno zostało już osiągnięte, a teraz mamy już do czynienia z początkami trendu wzrostowego. Wiele w najbliższym dniach będzie zależało od wyników kwartalnych publikowanych przez spółki przede wszystkim amerykańskich spółek jak i naszych rodzimych. Jeśli okażą się one zbliżone do oczekiwań analityków należałoby się spodziewać kontynuacji trendu wzrostowego, jednakże już nie tak silnego z jakim mieliśmy do czynienia w tym tygodniu.

Ubiegły tydzień był również ciekawy na rynku walutowym FOREX. Na rynku eurodolara panowała duża zmienność wynikająca przede wszystkim z wahania cen ropy naftowej. Dodatkowo wypowiedź jednego z członków EBC o konieczności zapobiegnięcia efektów drugiej rundy dało rynku sygnał o możliwych podwyżkach stóp procentowych w krajach eurolandu.

Polski złoty odnotował kolejne rekordy choć w środku tygodnia nasza waluta uległa krótkotrwałej deprecjacji. Końcówka tygodnia przyniosła jednak kolejne rekordy naszej waluty. Za franka szwajcarskiego płaci się już mniej niż 1,98 zł. Jest to szczególnie dobra wiadomość dla osób, które kilka lat temu brały kredyt w tej walucie. Nasza waluta jest także rekordowo mocna w stosunku do euro. W przyszłym tygodniu zostanie prawdopodobnie złamana kolejna psychologiczna granica - 3,20 zł za euro. Wydaje się również, że już w krótkim czasie doczekamy się przebicia przez złotego magicznej granicy 2 zł. Pytanie tylko czy nastąpi to jeszcze w lipcu czy może będziemy musieli na to poczekać na to do sierpnia.

Tagi: , , ,

Podobne wpisy