Nowe DNO giełdy w USA

W dniu 20 listopada wskaźnk S&P 500 osiągnął najniższy poziom od 1997. Można zatem mówić już o prawdziwym giełdowym horrorze patrząc na to, że indeksy wróciły do poziomu sprzed ponad 11 lat.

A jeszcze niedawno wydawało się, że dno zostało już osiągnięte i zostało miejsce tylko na wzrosty. Jak widać było to zupełnie błędne założenie. Najgrosze jest to, że Stany pociągają za sobą gospodarkę światową, która również osuwa się w dół. Na skraju bankructwa są wielkie firmy motoryzacyjne, ludzie są coraz częściej zwalniani.

Również w Polsce kryzys zaczyna być widoczny, gdy są masowo zwalniane setki osób. Można pocieszyć się tym, że nasze banki nie tracą jeszcze na giełdzie po kilkadziesiąt procent tak jak w USA i nie stoją na skraju bankructwa, pytanie tylko jak długo polska gospodarka oprze się światowemu kryzysowi? Już wkróce może się okazać, że czasu zostało bardzo mało na środki zaradcze…

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

GPW lepsze od giełd zachodnich

Początek tygodnia przyniósł wzrosty na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Co prawda początek notowań WIG20 zaczął na minusie, jednak dość szybko i pewnie wyszedł na plus. Lipiec może być dopiero drugim w tym roku miesiącem, w którym indeks blue chipów zakończy swoje notowania na plusie. Obecnie WIG20 zyskuje ponad 2% w stosunku do notowań z początku miesiąca. GPW zakończyło dzisiaj notowania na plusie pomimo spadków na parkiet głównych giełd europejskich. Takie zachowania mogą tylko cieszyć.  Nasza giełda po długiej przerwie zachowuje się lepiej od innych giełd nie tylko wśród krajów typu emerging markets ale również lepiej niż giełdy europy zachodniej czy giełda w Stanach.

W najbliższym czasie należy mieć nadzieję, że do gry włączą się więksi gracze instytucjonalni, którzy to pomogą wyciągnąć nasze indeksy. Przez najbliższe kilka miesięcy nie należy się spodziewać dopływu wielkich sum pieniędzy do TFI. Może to dopiero nastąpić, gdy gracze indywidualni zobaczą kilkunastoprocentowe stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych. Obecnie wolą oni lokować pieniądze na wysoko oprocentowanych lokatach. Jedną z barier do szybkich wzrostów jest więc inflacja. Jeśli w ciągu kilku miesięcy jej poziom się obniży, to RPP na pewno zdecyduje się obniżyć stopy procentowe, co z kolei z powoduje spadek rentowności z lokat oferowanych przez banki. Należy również pamiętać, że banki muszą  oferować coraz to wyższe oprocentowanie lokat aby pozyskać z rynku środki potrzebne to udzielania akcji kredytowej. Większość bowiem banków nie posiada dużych rezerw, z których to mogła by udzielać kredytów, których to zapotrzebowanie ze względu na panującą sytuację makroekonomiczną stale rośnie.

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Koniec bessy czy to tylko korekta??? Złoty bije kolejne rekordy

W dniu wczorajszym na nowojorskiej giełdzie doszło do odreagowania ostatnich spadków. Indeks Dow Jones zyskał blisko 1,4%, a technologiczny Nasdaq ponad 2%. Przyczyniła się do tego w dużej mierze wczorajsza wypowiedź szefa FEDu, Bena Bernanke, na temat dalszej polityki pieniężnej jaką zamierza prowadzić amerykański Bank Centralny. Sygnał do wzrostu dała też spadająca cena ropy, za którą płacono wczoraj poniżej 140$ za baryłkę.

W ślad za amerykańską giełdą poszedł dzisiaj warszawski parkiet. Na rynku mieliśmy dzisiaj do czynienia z rynkiem byka. Zyskiwały wszystkie główne indeksy, a nie tylko jak to było przez 2 ostatnie dni indeks blue chipów. Indeks szerokiego rynku, jak i WIG20 zyskały dzisiaj ponad 1%. Należy jednak się zastanowić, czy to już pierwsze oznaki końca bessy, czy jedynie chwilowe odreagowanie prze kolejnymi spadkami. Wydaje się, że raczej to pierwsze, choć na pewno w najbliższym okresie będziemy mieć do czynienia z dużą zmiennością rynku.

Sytuacja na światowych giełdach i na commodities spowodowała, że zagraniczni inwestorzy zaczęli powracać na emerging markets (rynki wschodzące). Spowodowało to oczywiście zwiększenie się popytu na polskiego złotego, który po raz kolejny bije rekordy. Za euro płacono dzisiaj poniżej 3,27, a za amerykańskiego dolara poniżej 2,08. Kwestią czasu powinno być przebicie przez złotego magicznej granicy 2 zł za amerykańskiego dolara. Polski złoty w dłuższej perspektywie powinien się umacniać. Przemawiają za tym dobre fundamenty polskiej gospodarki, stabilna polityka fiskalna oraz polityka prowadzona przez NBP.

Dzisiaj również zakończył się szczyt G8. Przywódcy najlepiej rozwiniętych państw rozmawiali w czasie trzydniowego szczytu na temat cen żywności, ropy oraz emisji gazów cieplarnianych. Niestety nie udało im się wypracować żadnych konkretnych działań w tych  kierunkach. Należy pamiętać, że 16 krajów wydziela w sumie 80% gazów cieplarnianych. Przedstawiciele tych krajów obawiają się, że zmniejszenie emisji tych gazów do atmosfery wpłynęłoby niekorzystnie na gospodarki ich krajów. Okazuje się jednak, że w najbliższych latach to nie emisja dwutlenku węgla będzie największym “ocieplaczem”. Tym gazem może okazać się trójfluorek azotu, który jest wykorzystywany m.in przy produkcji płaskich monitorów oraz telewizorów plazmowych, których produkcja w ostatnich lata bardzo się zwiększyła. Trójfluorek azotu zatrzymuje ciepło 17 tysięcy razy lepiej niż dwutlenek węgla!!! Co więcej ten gaz nie został umieszczony na protokole z Kioto i poziom jego emisji nie jest w żaden sposób mierzony.

Tagi: , ,

Podobne wpisy

Spadki na giełdach nadal trwają

Kolejny dzień przyniósł spadki na giełdzie. Wydaje się, że inwestorzy nadal obawiają się stagflacji w światowej gospodarce spowodowanej rosnący cenami ropy naftowej. W wielu krajach można już zaobserwować pierwsze symptomy stagnacji gospodarczej.

W Polsce pomimo ostatniej podwyżki stóp procentowych, inflacja zapewne będzie rosnąć przez najbliższe kilka miesięcy. Niektórzy członkowie RPP obawiają się tzw. efektów drugiej rundy czyli inaczej spirali płacowo -cenowej co mogłoby spowodować wzrost inflacji to poziomu dwucyfrowego. Należy pamiętać, że decyzje RPP działają ze znacznym opóźnieniem.

Niestety banki centralne w innym krajach są raczej niechętne podwyżce stóp procentowych na czele z amerykańskim FEDem, który utrzymuje stopy procentowe cały czas na niskim poziomie. Wysokie ceny ropy naftowej uderzyły właśnie najbardziej w amerykańską gospodarkę. W przeciągu zaledwie dwóch lat galon paliwa podrażał tam z poziomu 2 dolarów do 4 dolarów.

Taki obrót rzeczy zaszkodził bardzo koncernom samochodowym. Mimo że oferują one coraz większe bonusy do nowych samochodów to mają one coraz większe problemy z ich sprzedażą. Dotyczy to głównie samochodów w duża pojemnością silnika. Za ostatnie rekordy cenowe na rynku ropy można również obwiniać zbliżające się igrzyska olimpijskie w Pekinie. Chińczycy, próbując się zabezpieczyć przed problemami z dostawą tego surowca w czasie igrzysk, dlatego właśnie teraz gromadzą duże zapasy tego surowca.

Tagi: , ,

Podobne wpisy