Archive for the ‘ Giełda ’ Category

Czy to już koniec?

Czy to już koniec? Takie właśnie pytanie, zaczyna sobie zadawać coraz większa liczba inwestorów w konteksie panującej recesji. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej pozytywnych informacji dotyczących stanu światowej gospodarki. Oczywiście oczy są głównie skierowane na kraj, który cały kryzys zapoczątkował, czyli na USA. Indeks zaufania wśród małych firm w USA wzrósł w kwietniu pierwszy raz od pięciu miesięcy. Dodatkowo, ceny ropy naftowej zaczynają coraz śmielej piąść się w górę, co zapowiadałoby wzrost popytu spowodowanym ożywieniem gospodarczym. Należy pamiętać, że jesteśmy już o 40% wyżej od minimum cen ropy z lutego. Aktualnie za baryłkę ropy typu Brent trzeba zapłacić około 58 dolarów.

Również cały optymizm jest widoczny na naszej giełdzie. Wtorek był kolejnym udanym dniem dla byków, bowiem wszystkie głównie indeksy zyskiwały. WIG zyskał w dniu dzisiejszym 2,37% a indeks blue chipów (WIG20) 2,23%. Wszystko to odbywało się przy dość wysokich obrotach sięgających blisko 1,7 mld zł.

Tagi:

Podobne wpisy

Koniec kryzysu na polskiej giełdzie?

Ostatnie tygodnie na polskiej giełdzie mogły skłonić do przekonania, iż kryzys, który przez długi czas panował na naszej giełdzie, jest już za nami. Zachowanie inwestorów w ostatnim okresie było podobne do tego z najlepszych czasów, gdy były pokonywane kolejne rekordy. Wszystko to odbywało się przy umiarkowanie wysokich obrotach. Do tego indeks blue chipów (WIG20 ) przełamał barierę 1800 pkt. Jest już to ponad 500 pkt od minimum tej bessy. Należy zadać sobie pytanie, czy obecna sytuacja na giełdzie to tylko chwilowa poprawa nastrojów na giełdzie spowodowana np. polowaniem na dywidendy niektórych spółek, czy może początek długoterminowego trendu. Warto pamiętać, że indeksy giełdowe takie jakie WIG czy WIG20 są dobrym barometrem koniunktury i z reguły wyprzedzają koniukturę. Jeśli założyć więc, że trend, który został ostatnio zapoczątkowany utrzyma się, to kryzys gospodarczy w Polsce może się skończyć wcześniej, niż wszyscy przypuszczają. Prognozy PKB  dla Polski opublikowane przez EBOR są jednak nieciekawe. Zdaniem EBORu dynamika PKB w roku 2009 wyniesie 0%. W świetle tych danych należałoby więc stwierdzić, że obecna sytuacja na giełdzie to tylko chwilowa poprawa nastrojów i wkrótce powrócimy do trendu bocznego. Pamiętajmy jednak, że prognozy mają to do siebie, że nie zawsze się sprawdzają. Może więc, jest tak i w tym przypadku i rynek stwierdził, że prognozy dotyczące PKB są nietrafione a więc i wyceny spółek są zaniżone?

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

Opinie analityków - między bajki włożyć?

Obserwując ostatnie artykuły analityków dotyczące sytuacji na giełdach światowych czy też na rynku walutowym można dość szybko zauważyć - 99% analiz się nie sprawdza. Zazwyczaj jest tak, jak tylko analitycy twierdzą, że złoty zacznie się umacniać, to się osłabia i na odwrót. Po co więc te analizy? No właśnie…

W zasadzie każdy może sobie pisać takie artykuły jak piszą je niektórzy analitycy - w piątek jest przewidywane dalsze umocnienie złotego, jednak niewykluczone że impulsy zza oceanu albo awersja do ryzyka w naszym regionie albo nastroje na rynkach walutowych sprawią, że jednak złoty będzie się osłabiał. Proste? Prawda? Wystarczy dodać do tego kilka kursów walut PLN/CHF z przypuszczeniami, że może dojdzie tutaj a może jednak tutaj i analiza już gotowa.

Oprócz takich analityków zdarzają się jeszcze tacy (w sumie całkiem sporo), którzy twierdzą, że wszystko wskazuje, że złoty będzie się umacniał albo że giełda pójdzie w górę i twierdzą że nie ma innej możliwości - dziwnym trafem już po godzinie widać, że taką analizę można między bajki włożyć, bo dzieje się zupełnie inaczej.

Po co zatem te analizy? Albo analitycy nie wiedzą co piszą i nie potrafią zarobić w inny sposób na chleb pisząc bezsensowne artykuły albo też mają na celu wprowadzić inwestorów (zwłaszcza tych naiwnych) w błąd. Kto bowiem tylko od czasu do czasu czyta te wspaniałe analizy wszystkich ekspertów widzi, że kierując się ich analizami można by szybko dojść do bankructwa zamiast wzbogacenia.

Ale każdy robi jak chce - niektórzy wierzą, że analitycy (przynajmniej Ci którzy publikują artykuły na portalach biznesowych) znają rynki finansowe i rynki walutowe, a inni widzą, że nie mają o nich pojęcia. Ja należę do tych drugich, a Ty?

Tagi: , ,

Podobne wpisy

Nowe DNO giełdy w USA

W dniu 20 listopada wskaźnk S&P 500 osiągnął najniższy poziom od 1997. Można zatem mówić już o prawdziwym giełdowym horrorze patrząc na to, że indeksy wróciły do poziomu sprzed ponad 11 lat.

A jeszcze niedawno wydawało się, że dno zostało już osiągnięte i zostało miejsce tylko na wzrosty. Jak widać było to zupełnie błędne założenie. Najgrosze jest to, że Stany pociągają za sobą gospodarkę światową, która również osuwa się w dół. Na skraju bankructwa są wielkie firmy motoryzacyjne, ludzie są coraz częściej zwalniani.

Również w Polsce kryzys zaczyna być widoczny, gdy są masowo zwalniane setki osób. Można pocieszyć się tym, że nasze banki nie tracą jeszcze na giełdzie po kilkadziesiąt procent tak jak w USA i nie stoją na skraju bankructwa, pytanie tylko jak długo polska gospodarka oprze się światowemu kryzysowi? Już wkróce może się okazać, że czasu zostało bardzo mało na środki zaradcze…

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Stało się - Lehman Brothers zbankrutował

Stało się. Jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie, Lehman Brothers zbankrutował. Jest to pierwsza z “ofiar” kryzysu na rynku nieruchomości wśród największych instytucji finansowych w USA. Jeszcze do niedzieli pokładano na dzieje na na uratowanie Lehman Brothers. Jednak informacje, które napłynęły w niedzielę, a mianowicie fakt, iż amerykański rząd nie wspomoże banku oraz fakt iż Bank of America zrezygnował z przejęcia Lehman Brothers, zmusiły zarząd tego banku do ogłoszenia banructwa. Jednocześnie na rynku finansowym doszło do istotnego przejęcia - Bank of America (największy bank w USA pod względem depozytów) zdecydował się przejąc największy dom maklerski na świecie - bank inwestycyjny Merrill Lynch,  za kwotę 50 mld dolarów.

Kolejną niepokoją informacją płynącą z za oceanu są problemy ubezpieczyciela AIG (American Insurance Group). Zarząd spółki zdecydował się poprosić FED o nadzwyczajną pomoc w wysokości 40 mld dolarów. W związku fatalnymi wynikami spółek z rynku finansowego analitycy przewidują, że FED zdecyduje się na kolejną obniżkę stóp procentowych. Z kolei taka decyzja, zapewne doprowadzi do osłabienia amerykańskiej waluty. Jeszcze kilka dni temu za euro trzeba było zapłacić poniżej 1,4 dolara - w dniu dzisiejszym już prawie 1,45 USD.

Wszystkie powyższe wydarzenia doprowadziły na GPW do zdecydowanej przewagi niedźwiedzi nad bykami. Wszystkie główne indeksy warszawskie parkietu odniosły dużych spadków. Indeks szerokiego rynku WIG stracił 3,62%, a indeks blue chipów WIG20 3,81%. Wszystko to odbywało się przy umiarkowanych obrotach, wynoszących 1126 mln zł. Sytuację w najbliższym okresie będą kształtować informacje z Ameryki. Jeśli będą dobre, to może będzie mogli liczyć na odbicie się od dołków. Jeśli nie, to mogą nas czekać kolejne spadki.

Tagi: , , , , , , , , ,

Podobne wpisy

Słaby tydzień na GPW

Kończący się tydzień nie był korzystny dla inwestorów inwestujących na warszawskim parkiecie. Nie pomogły nawet informacje z początku tygodnia o rządowej pomocy w wysokości milionów dolarów dla Fannie Mae i Freddie Mac. Uwaga inwestorów skupiona będzie teraz na jednym z największych banków w USA - Lehman Brothers, który stoi na skraju bankructwa.

Tydzień na rynku złotego przebiegał dość zmienne. Mniej więcej do połowy tygodnia, złoty ulegał silnej deprecjacji. Punktem zwrotnym okazał się komunikat, w którym premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie przez Polskę euro już w 2011 roku. Od tego momentu złoty do końca tygodnia zyskiwał cały czas na wartości. Deprecjację panującą na rynku złotego można wiązać z sytuacją polityczną, która wytworzyła się wokół Gruzji. Jako że, Polska należy do krajów emerging markets, ta sytuacja zaszkodziła nie tylko naszej walucie, ale także giełdzie, na której to obroty w ostatnim okresie nie należą do najwyższych.

Koniec tygodnia na GPW przyniósł niewielkie wzrosty. Indeks szerokiego rynku WIG zyskał w dni dzisiejszym 0,21%. Nieco lepiej zachował się indeks blue chipów, który w dniu dzisiejszym zyskał 0,45%. Wszystko to odbywało się przy niewielkich obrotach, wynoszących 870 mln zł.

Również w tym tygodniu minister finansów wypowiedział się o planach budżetowych na przyszły rok. Zakłada on inflację w wysokości 2,9% i tempo wzrostu PKB w wysokości 4,8%. Minister zapowiedział, że zakłada wprowadzenie podatku liniowego za 2 lub 3 lata. Równocześnie minister zapowiada stałe obniżanie deficytu.

Tagi: , , , , , , , ,

Podobne wpisy

Koniec potęgi Lehman Brothers

Jeden z największych banków na świecie Lehman Brothers podobnie jak każda instytucja na amerykańskim rynku finansowym przeżywa poważne problemy. Zarządzający Lehman Brothers postanowili pozbyć się ponad 30 mld USD nieruchomości. Dodatkowo planowana jest też obniżka dywidendy. Te działania mają doprowadzić do odbudowy zaufania wśród inwestorów i wzrostu rentowności banku. Inwestorzy jednak sceptycznie podeszli do tego “planu ratunkowego”. Na poniedziałkowej sesji za akcje Lehman Brothers płacono około 16 dolarów, a w dniu dzisiejszym już tylko 4,5 dolara.

Zarządzający Lehman Brothers opublikowali wyniki za trzeci kwartał wcześniej niż to było planowe. Jednakże nawet w obliczu kryzysu strata w wysokości 7,8 mld dolarów wydaje się duża. Jest to największa strata w historii tego banku, który istnieje już 158 lat. Łączna strata w wyniku kryzysu na rynku hipotecznym przekroczyła już 15 mld dolarów.

Warszawski Indeks Giełdowy również w ślad za niedobrymi wiadomościami z Ameryki zanotował spadki. Indeks szerokiego rynku WIG stracił w dniu dzisiejszym 1,35%, a indeks blue chipów 1,55%. Wszystko to odbywało się przy średnich obrotach wynoszących 1169 mln dolarów. Amerykańskiej i światowym giełdą może pomóc wciąż taniejąca ropa, za którą na Nowojorskiej giełdzie płacono dzisiaj 101 dolarów. Oczywiście taniejąca ropa przycznia się również do aprecjacji amerykańskiej waluty, której ostatnio udało się przełamać psychologiczną barierą 1,4 dolara za euro.

Tagi: , ,

Podobne wpisy

Odwrót inwestorów od rynków wschodzących

Sytuacja polityczna, która wytworzyła się wokół Gruzji spowodowała wśród inwestorów i ekonomistów duży niepokój. Zarówno Stany Zjednoczone jak i Unia Europejska zapowiadają sankcje zarówno polityczne jak i gospodarcze wobec Rosji. Wypowiedzi polityków spowodowały więc panikę na rosyjskim parkiecie. W ciągu kwartału tamtejszy indeks RTS stracił ponad 40%. Należy pamiętać, że rynek rosyjski to jeden z rynków wschodzących, który jest obarczony większym ryzykiem niż na przykład rynek amerykański. Cała ta sytuacja uderzyła również w warszawskie indeksy, gdyż również polska giełda jest uważana za emerging market.Dzień dzisiejszy na światowych parkietach powinien przebiegać raczej spokojnie, gdyż brak jest publikacji ważnych wskaźników makroekonomicznych. Uwagę warto jednak zwrócić w dniu dzisiejszym na Indeks nastroju Uniwersytetu Michigan, który zreguły dośc mocno obserwowany przez inwestorów zarówno giełdowych jak i walutowych.

W Polsce natomiast w dniu wczorajszym premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie euro w roku 2011. Ta data wydaje się jednak nierealna w oczach ekonomistów. Należy pamiętać, że przed przyjęciem wspólnej waluty Polska musi przynajmniej dwa lata znajdować się ERM 2. W tym czasie Bank Centralny musi zapewnić stabilność polskiej waluty, używając do tego nawet interwencji na rynku walutowym. Jednak przed przystąpieniem do strefy ERM 2 Polska musi spełnić kryterium inflacyjne, stóp procentowych i fiskalne. W tym momencie mamy zbyt wysoką inflację i stopy procentowe. Polska miała już okazję wejścia do strefy ERM 2, ale tej szansy nie wykorzystał poprzedni rząd. Teraz nie wiadomo, ile przyjdzie nam czekać na tą możliwość.

Tagi: , ,

Podobne wpisy

Wskaźniki makroekonomiczne zaszkodziły giełdom

Podczas dzisiejszej sesji na GPW wszystkie indeksy zanotowały duże spadki. WIG20 jak i indeks szerokiego rynku WIG straciły na dzisiejszej sesji ponad 2%. Wszystko to odbywało się przy raczej słabych obrotach wynoszących niecałe 900 mln zł. Przyczyn dzisiejszych spadków na warszawskim parkiecie należy upatrywać w słabych danych makroekonomicznych.  Jednym z publikowanych dzisiaj wskaźników makroekonomicznych była inflacja PPI, która wbrew oczekiwaniom wyniosła 1,2% m/m, podczas gdy analitycy spodziewali się jej na poziomie 0,6%. Inflacja PPI pokazuje tempo wzrostu kosztów dla przedsiębiorstw. Jej wysoki poziom jest więc niepokojący dla stanu gospodarki. Dodatkowo, wysoka inflacja, może zmusić FED do podniesienia stóp procentowych, co wiadomo, że nie byłoby dobrze odebrane przez rynki finansowe w obawie przed kolejnym kryzysem na rynku nieruchomości. Również dzisiaj w USA był publikowany wskaźnik pokazujący kondycję amerykańskiej gospodarki, a mianowicie liczba zezwoleń na budowę i liczba rozpoczętych budów domów. Jego wynik niestety nie został odebrany dobrze przed inwestorów.

Również na rynku ropy naftowej obserwujemy spadki. Jednak te spadki są odbierane dobrze przez rynek. Tańsza ropa to niższe koszty pracy a więc pozytywny bodziec dla gospodarki. Baryłka lekkiej ropy WTI na NYMEX z dostawą wrześniową kosztowała dzisiaj poniżej 112$. Taniejąca ropa pomaga również dolarowi, który w ciągu ostatnich kilku dni się umocnił. Umocnienie dolara spowodowało z kolei spadek cen złota. Spadek cen surowców jest spowodowany ogólnoświatowym spowolnieniem gospodarczym, podczas którego zapotrzebowanie na surowce spada, co z kolei powoduje spadek ich cen.

Jutrzejsza sesja na GPW będzie również zależała od wskaźników makroekonomicznych. Najważniejsze z nich to poziom zapasów ropy naftowej w USA oraz inflacja przemysłowa PPI.

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Sytuacja w Czechach osłabia złotego

Nasza waluta kolejny tydzień zaczęła od przeceny. W dużej mierze odpowiedzialna jest za to jedna z wypowiedzi członka tamtejszego Banku Centralnego. Stwierdził on, że w najbliższym czasie w Czechach można się spodziewać obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych, co jest spowodowane spowolnieniem gospodarczym. Dynamika PKB w Czechach jest obecnie najsłabsza od 4 lat. Polska m.in. wraz z Czechami, Słowacją należą do rynków wschodzących (emerging markets). Kraje te znajdują się w jednym koszyku. Dlatego ważne wydarzenia u naszych sąsiadów wpływają również na rodzime rynki finansowe, w tym im na naszą walutę. Z drugiej strony jedna z ostatnich wypowiedzi członka RPP, prof. Mariana Nogi, może sugerować, że RPP może jeszcze raz w tym roku podnieść koszt pieniądza na rynku, w celu sprowadzenia inflacji w długim okresie do celu inflacyjnego. Również informacje o wysokie dynamice płac r/r oraz niski deficyt budżetowy są danymi, które powinny wkrótce zakończyć krótkotrwałą deprecjację naszej waluty.

GPW rozpoczęła tydzień od nieznacznych spadków. Zarówno indeks szerokiego rynku WIG jak i indeks blue chipów WIG20 stracił poniżej 0,5% w stosunku do czwartkowego zamknięcia. Wszystko to odbywało się przy niezwykle niskich obrotach. Możliwe, że część inwestorów postanowiła sobie przedłużyć o jeden dzień urlop i to jest powodem małej liczby transakcji. Również brak większej liczby informacji makroekonomicznych jak i wyników kwartalnych spółek przyczyniła się do niskich obrotów. Jutro natomiast można już się spodziewać większego ruchu na warszawskim parkiecie. W USA będzie jutro publikowany wskaźnik PPI, który może być wyznacznikiem polityki  pieniężnej FEDu, jak i informacje z niezwykle istotnego dla amerykańskiej gospodarki rynku nieruchomości - a mianowicie liczba zezwoleń na budowę domów.

Tagi: , , , ,

Podobne wpisy