W dniu 20 listopada wskaźnk S&P 500 osiągnął najniższy poziom od 1997. Można zatem mówić już o prawdziwym giełdowym horrorze patrząc na to, że indeksy wróciły do poziomu sprzed ponad 11 lat.

A jeszcze niedawno wydawało się, że dno zostało już osiągnięte i zostało miejsce tylko na wzrosty. Jak widać było to zupełnie błędne założenie. Najgrosze jest to, że Stany pociągają za sobą gospodarkę światową, która również osuwa się w dół. Na skraju bankructwa są wielkie firmy motoryzacyjne, ludzie są coraz częściej zwalniani.

Również w Polsce kryzys zaczyna być widoczny, gdy są masowo zwalniane setki osób. Można pocieszyć się tym, że nasze banki nie tracą jeszcze na giełdzie po kilkadziesiąt procent tak jak w USA i nie stoją na skraju bankructwa, pytanie tylko jak długo polska gospodarka oprze się światowemu kryzysowi? Już wkróce może się okazać, że czasu zostało bardzo mało na środki zaradcze…

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy