Kończący się tydzień nie był korzystny dla inwestorów inwestujących na warszawskim parkiecie. Nie pomogły nawet informacje z początku tygodnia o rządowej pomocy w wysokości milionów dolarów dla Fannie Mae i Freddie Mac. Uwaga inwestorów skupiona będzie teraz na jednym z największych banków w USA - Lehman Brothers, który stoi na skraju bankructwa.

Tydzień na rynku złotego przebiegał dość zmienne. Mniej więcej do połowy tygodnia, złoty ulegał silnej deprecjacji. Punktem zwrotnym okazał się komunikat, w którym premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie przez Polskę euro już w 2011 roku. Od tego momentu złoty do końca tygodnia zyskiwał cały czas na wartości. Deprecjację panującą na rynku złotego można wiązać z sytuacją polityczną, która wytworzyła się wokół Gruzji. Jako że, Polska należy do krajów emerging markets, ta sytuacja zaszkodziła nie tylko naszej walucie, ale także giełdzie, na której to obroty w ostatnim okresie nie należą do najwyższych.

Koniec tygodnia na GPW przyniósł niewielkie wzrosty. Indeks szerokiego rynku WIG zyskał w dni dzisiejszym 0,21%. Nieco lepiej zachował się indeks blue chipów, który w dniu dzisiejszym zyskał 0,45%. Wszystko to odbywało się przy niewielkich obrotach, wynoszących 870 mln zł.

Również w tym tygodniu minister finansów wypowiedział się o planach budżetowych na przyszły rok. Zakłada on inflację w wysokości 2,9% i tempo wzrostu PKB w wysokości 4,8%. Minister zapowiedział, że zakłada wprowadzenie podatku liniowego za 2 lub 3 lata. Równocześnie minister zapowiada stałe obniżanie deficytu.

Tagi: , , , , , , , ,

Podobne wpisy